W Złotej Rączce, w domku nad rzeką, mieszkały narzędzia. Wygodnie ułożone sypiały w drewnianej skrzynce. Bardzo się ze sobą przyjaźniły i zawsze służyły sobie wzajemnie pomocą. W domku mamy, taty, Tomka, Dorotki i ich zwierzaków ciągle było coś do roboty.
Dziś...
Tomek i Dorotka bardzo wcześnie wyskoczyli z łóżek. W lato nie warto długo spać, szkoda takiej fajnej pogody! Przebiegli przez kuchnię, cmoknęli mamę i tatę, nalali sobie mleka do szklanek i wybiegli do ogrodu. Kocur Piorun wojował tam ze zraszaczami i z ptakami, które przylatywały podkraść jakiegoś owocowego przysmaku.
-Tomek, ale tu pusto, zobacz- Dorotka wskazała kawałek ziemi, na której nic tego lata nie urosło.
-No, łyso trochę. Może byśmy coś tam zrobili? Tylko co?- zapytał Tomek.
-A może zegar słoneczny?- zaproponowała Dorotka.
-O, to jest pomysł!-ucieszył się Tomek.
-Mamo, tato, jak zrobić zegar słoneczny?-krzyknęły głośno dzieci w kierunku rodziców.
-Możemy użyć pnia drzewa, który leży w ogrodzie od jakiegoś czasu. Pewnie mu się nudzi i z przyjemnością posłuży nam za tarczę- powiedział tata.
-To ja wyjmę skrzynkę-dodała mama.
-Kasiu, Tomku, dziś potrzebujemy również cyrkla i linijki!-
-Już lecimy je przynieść!-
Cyrkiel i linijka świetnie się spisali. Zegar był nakreślony w mgnieniu oka.
-Dłut, młotek, teraz pora na Was!-krzyknęli chórem skrzynkowi koledzy.
Narzędzia również doskonale wykonały swoją część, a tata wyrzeźbił wraz z nimi wspaniały zegar słoneczny.
-Brakuje nam jeszcze gnomona-
-A co to takiego?- Spytały zaskoczone dzieci.
-To wskazówka zegara słonecznego-wytłumaczył tata.
-Zróbmy gnomona z pręcika.-zaproponował Tomek
-Bardzo dobry pomysł!-zareagowała mama.
Pień prezentował się jednorazowo, a pręcik dumnie wskazywał godziny. Tomek i Dorotka z zadowoleniem spoglądali na zegar słoneczny, który fantastycznie wypełnił pusty ogrodowy kącik.
Co za udany dzień!
No hay comentarios:
Publicar un comentario