W Złotej Rączce, w domku nad rzeką, mieszkały narzędzia. Wygodnie ułożone sypiały w drewnianej skrzynce. Bardzo się ze sobą przyjaźniły i zawsze służyły sobie wzajemnie pomocą. W domku mamy, taty, Tomka, Dorotki i ich zwierzaków ciągle było coś do roboty.
Dziś...
Ołjee! Rodzice mieli trochę czasu dla siebie! Zrobili sobie super rodzicowy plan: najpierw poszli na sok porzeczkowy na Plac Soków przy Teatrze Lalek a potem na spacer po targu. Po targowej przechadzce wyruszyli w kierunku rzeki.
-Dawno nie zbierałem kamyków. A przecież bardzo lubię kamyki! Dziś więc pora na poszukiwanie nowych kamiennych zdobyczy!- oznajmił rozemocjonowany tata.
-Dobrze, poszukajmy nowych kamyków do Twojej kolekcji- zgodziła się mama.
-O jeny! Ile tu jest kształtów i kolorów! Pójdę po taczkę do domu!- zasugerował tata.
-Mój drogi, musimy Ci zmierzyć temperaturę. Chyba masz dziś gorączkę. Taczkę! Ani mowy! – parsknęla śmiechem mama. -Jak na dziś jedna torebka wystarczy-
-No dobrze, niech tak będzie-przytaknął tata.
W domu mama i tata rozpakowali najświeższe zdobycze.
-Ale niesamowite kamienie! I jak ich dużo!-krzyczały rozradowane dzieci.
-Tylko gdzie my teraz ulokujemy tą nową kolekcję?-zmartwił się tata.
-Przydałaby się nowa półeczka!-rzuciła mama.
-Właśnie, półka załatwi kłopot! Do dzieła! Dorotka, Tomek, dawajcie po skrzynkę!-powiedział zadowolony tata.
-Koledzy, raz dwa, potrzebna nasza pomoc!-dały znać narzędzia.
Pierwsza w ruch poszła poziomica i ołówek. Bez nich półka byłaby krzywa, a z krzywej półki kolekcja wylądowałaby na dywanie! Potem Tomek przyniósł z piwnicy deskę. Tata zrobił kilka otworów w półeczce i w ścianie. Wkrętki, kołki i oporniki też się dzielnie spisały. Razem z wiertarką w mig przymocowały półkę do ściany.
-No to gotowe! Możemy ulożyć na półce nowa skalną kolekcję!
Co za udany dzień!
No hay comentarios:
Publicar un comentario